Ernest Wilmowski
admin - 13 kwiecień, 2009, 7:48
Jednym z najlepszych śląskich zawodników był Ernest Wilmowski. Był to najlepszy zawodnik w Polsce przed wojną. Po wojnie mówiono już o nim jako o zdrajcy. Na cztery dni przed wybuchem wojny Polska pokonała na Łazienkowskiej Węgry 4:2. Wilmowski strzelił wtedy trzy bramki. Później już grał tylko dla Niemiec. Niestety obecnie jest już troszeczkę zapomnianym bohaterem.
Dla kilku pokoleń kibiców urodzonych po wojnie Ernest Wilmowski nie istnieje. Nie ma go w większości książkach i encyklopediach. Odkrył go ponownie Andrzej Gowarzewski w Encyklopedii piłkarskiej Fuzji. Wilmowski urodził się 1916 roku na śląsku i to wystarczy żeby mieć pokręcone losy. Rozgrywał w swojej historii takie mecze iż z kilku powodów powinien być zapamiętany.
Jeden był szczególny-na Mistrzostwach Świata z Brazylią. Najlepszy brazylijski napastnik strzelił Polsce 3 gole a był nim Leonidas. Wilmowski zdobył jednak 4 gole, jako pierwszy piłkarz w historii finałów. Po trwającym 2 godziny boju Polacy niestety przegrali 5-6.
Polskie piłkarstwo przed wojną nie miało zbyt silnej pozycji w europie, lecz nie było też na szarym końcu. Przy mniejszej niż dziś liczbie meczów towarzyskich, braku ogólnoeuropejskich pucharów,wyraźnym podziale na amatorów i zawodowców, zamknięciu się na świat Angli i ustalenie pozycji poszczególnych reprezentacji było bardzo trudne. W zasadzie tego się nawet wtedy nie robiło ponieważ nie powstawały różnego rodzaje rankingi jak to ma miejsce obecnie.
Kiedy piszę tak o Wilmowskim to tworze obraz piłkarza, którego można było by porównać do Włodzimierza Lubańskiego pod względem zdolności strzeleckich, do Kazimierza Deyny z jego strategicznym geniuszem.
Urodził się w Katowicach, piłkarską karierę zaczął w FC Katowice później w Ruchu Chorzów, strzelał tam po pięć bramek na mecz, stamtąd trafił już do Niemiec.
Najlepsze mecze w reprezentacji:
Polska-Brazylia 5:6 cztery bramki Wilmowskiego
Ruch Chorzów - Union Berlin 10 bramek Wilmowskiego
Jego 10 bramek w meczu z Niemcami wciąż jest rekordem w polskiej lidze











Jeszcze nie ma komentarzy. Wpisz swój komentarz.